Cosmic Pantry – unikalne mieszanki adaptogenów, ziół i roślin w nowoczesnym wydaniu.

Obserwuj nas

Get inspired

Subscribe to our Newsletter for news on latest products and sales


Darmowa wysyłka dla zamówień powyżej 99 zł

Wyszukaj

  /  Blog   /  Jak zadbać o odporność zimą? 10 naturalnych sposobów.

Jak zadbać o odporność zimą? 10 naturalnych sposobów.

Jeśli żyjesz w mieście, pewnie nie udaje Ci się uciec przed infekcjami w sezonie jesień-zima. Środki zbiorowego transportu, zanieczyszczenia powietrza, ogrzewanie, klimatyzacja sprzyjają niestety osłabieniu naszej naturalnej odporności. Chcesz wiedzieć jak, zamiast leczyć objawy tabletkami z apteki wspomóc się od wewnątrz i nie chorować? Przygotowaliśmy dla Ciebie zbiór sprawdzonych sposobów. 

1. Ciepłe jedzenie.

Banalna sprawa, ale warto pamiętać, by wraz z nadejściem zimnych pór roku ograniczyć ilość surowego, a przerzucić się na gotowane, duszone i pieczone dania. Ciepłe zupy, kremowe owsianki, toniki, rosoły nie tylko rozgrzewają, ale są też warunkiem dobrego trawienia. Właśnie zimą lepiej ograniczyć soki i smoothies na rzecz ciepłych naparów.

Zupa krem lub pożywna miso mogą być wspaniałą opcją śniadaniową. Zamiast ekspresowej herbaty, warto dobrać odpowiednie dla siebie zioła, a wieczorem raczyć się kakao.

Na peany zasługuje też nasz rodzimy rosół, który robi obecnie furorę w zagranicznych wellnessowych środowiskach. Siostry Hemsley o rosole mówią tak „Dobrze ugotowana, gęsta od warzyw zupa odciąża system trawienny i pozwala skierować energię organizmu tam, gdzie jest najbardziej potrzebna (dlatego rosół drobiowy to tradycyjna potrawa dla osób chorych)”. Rosołom gotowanym na kościach przypisuje się też zbawienny wpływ na zdrowie jelit. Jeśli jednak chcesz skorzystać z wegańskiego lub wegetariańskiego przepisu, upewnij się po prostu, że prócz włoszczyzny wykorzystasz korzenne przyprawy, grzyby, a nawet orzechy włoskie, które podniosą supermoce Twojego wywaru.

2. Imbir.

Świeży imbir będzie pomocny profilaktycznie, ale również wtedy, kiedy przeziębienie już Cię dopadło. Działa przeciwbólowo, rozgrzewająco i napotnie. Ma też właściwości przeciwwirusowe, antybakteryjne i przeciwzapalne. Jego działanie wychwala TCM i Ajurweda. Zawarte w nim geraniole działają przeciwgorączkowo.

Zastanawiasz się, w jakiej formie najlepiej go użyć? Możesz przyrządzić z niego napar z dodatkiem cytryny, który posłodzisz miodem, dodać do herbaty lub używać jako przyprawę dodając podczas gotowania. Świetnie sprawdzi się w zupach o konsystencji kremu i jednogarnkowych curry. Agnieszka Maciąg radzi, by używać go już od września i skończyć wraz z nadejściem wiosny.

3. Kurkuma.

Piękny energetyczny kolor i nieco gorzki smak. Znają ją wszyscy wielbiciele mieszanki curry, której jest głównym składnikiem. Kurkuma wygląda podobnie do świeżego imbiru, a jej supermoce nie należą do tych, które należy bagatelizować.

O ile jednak imbir zaleca się spożywać świeży, a nie sproszkowany, o tyle kurkuma w formie proszku ma więcej mocy niż jej kłącze.

Substancja BDMC zawarta w kurkumie stymuluje system immunologiczny, a kurkumina ma działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające i jak twierdzą naukowcy, może w niewielkim stopniu podnieść poziom peptydu, który pomaga zapobiec infekcjom bakteryjnym, wirusowym i grzybiczym. Można stosować ją profilaktycznie, w chorobie, może też wspomóc działanie leków przeciwwirusowych (jednak zawsze radzimy skonsultować takie sprawy z lekarzem przepisującym lekarstwa).

Żeby naprawdę wspomogła Twój układ odpornościowy, stosuj ją codziennie. Możesz dodawać ją do potraw, naparów lub zrobić z niej złote mleko. Jest jednak ważna rzecz, o której musisz wiedzieć. Kurkumina jest bardzo słabo przyswajalna. Najefektywniej zażywać ją więc w formie suplementu, a kiedy używasz jej jako przyprawy, zawsze łącz ją z czarnym pieprzem. Piperyna zawarta w pieprzu poprawia wchłanialność kurkuminy.

4. Miód, pyłek pszczeli i pierzga. 

Odżywczym eliksirem jest pyłek pszczeli. Zawiera witaminy rozpuszczalne w wodzie i tłuszczach. To prawdziwa bomba wiatamionowa – A, B1, B2, B3, B6, B12, E, C, PP, H, D, E sąsiadują z kwasem foliowym, biotyną, kwasem pantoneowym i kwercetyną. Pyłek kwiatowy jest pożywieniem dla małych pszczół, ale świetnie wpływa również na ludzi. Zawartość selenu, manganu i cynku usprawnia działanie układu odpornościowego. Pyłek jest również bogaty w cynk. Produkt ten ma działanie przeciwbakteryjne, odżywcze, grzybobójcze i działa podobnie do antybiotyków.

Najlepiej wymieszać go z ciepłym napojem i dosłodzić miodem.

Poziom wyżej znajduje się pierzga. To mieszanka miodu, pyłku i mleczka pszczelego. Skład pierzgi jest jeszcze bogatszy niż skład pyłku pszczelego, jest ona też łatwiej przyswajalna. W praktyce oznacza to, że pierzgą leczymy wszystkie schorzenia, niedobory czy wzmacniamy odporność podobnie, jak pyłkiem, ale czas leczenia jest krótszy, bo skład pierzgi jest bogatszy i bardziej skoncentrowany.

Pierzga i pyłek świetnie sprawdzają się stosowane profilaktycznie, wzmacniająco i odżywczo. Można stosować je przez całą zimę.

Warto też wspomnieć o miodzie. Jest wypakowany witaminami, bardzo kaloryczny, co akurat przy niewielkim spożyciu zadziała odżywczo. Bogaty w magnez, żelazo, wapń i cynk oraz bakteriobójczą inhibinę jest superpaliwem zimowych dni. Jedz maksymalnie 3 łyżki dziennie, wybieraj miody z drzew szpilkowych, lipowe i grykowe. Pamiętaj też, że zalanie miodu wrzątkiem niszczy jego właściwości. Najlepiej dodać go do ostudzonej potrawy lub napoju.

5. Czosnek.

Czosnek ma działanie podobne do aspiryny, a poza tym skutecznie zwalcza infekcje wirusowa układu oddechowego. Ten zapach, który ponoć odstrasza wampiry, kryje w sobie moc, a to dzięki lotnym związkom siarkowych i olejkom eterycznym.

Jeśli nie chcesz łykać kapsułek, dodawaj go do potraw, a kiedy choroba już zacznie się rozwijać, dodaj zmiażdżony ząbek czosnku do szklanki ciepłego mleka z miodem. Tak, babcia miała rację, znowu. Taki napitek ułatwi odkrztuszanie rozgrzeje, zadziała napotnie, obniży gorączkę i udrożni drogi oddechowe. Nie na darmo mówi się o czosnku, że to naturalny antybiotyk.

6. Cynk.

W Polsce nadal mało się mówi o cynku w kontekście odporności, jednak warto wiedzieć, że chroni on organizm przed infekcjami. Organizm, który nie ma niedoborów cynku, ma lepiej działający układ odpornościowy, który sprawnie odpowiada na infekcje i stany zapalne. Niedobory cynku są powszechne, jednak ciężko je zbadać, cynku nie powinno się też spożywać zbyt dużo (uwaga więc na jego sztuczne źródła). W sprawie uzupełnienia i zbadania niedoborów najlepiej skonsultować się z lekarzem. Jednymi z oznak braku tego pierwiastka są niedokrwistość, problemy z cerą (trądzik, stany zapalne, zmiany łuszczycowe) i problemy z wypróżnianiem.

7.  Tymianek (jako zioło i w formie naparu) 

Tymianek jest cichym mocarzem, o którego mocy niewiele się mówi. Szkoda! Chcemy pokazać Ci, jak możesz go używać, żeby walczyć z sezonowymi infekcjami i wesprzeć swoją odporność. Przede wszystkim pomoże przy kaszlu i bólu gardła. Tymianek ma działanie antybakteryjne i przeciwzapalne, dlatego właśnie jest tak pomocny w walce z przeziębieniem czy grypą. Działanie wykrztuśne i przeciwbakteryjne sprawdzi się z kolei w leczeniu mokrego kaszlu. W jego repertuarze znajdziecie też działanie rozkurczowe, napotne, uspokajające i przeciwgrzybicze. Jak wykorzystać tymianek?

W formie naparu. Łyżeczkę tymianku należy zalać gorącą wodą i zaparzyć. Po ostudzeniu można dodać do niego miód. Pić kilka razy dziennie małymi łyczkami. Zacząć od razu, kiedy tylko poczujemy, że nas rozbiera.

Profilaktycznie można go stosować używając jako zioło, którym przyprawia się posiłki. 

Tymianek jest też nieziemski w aromaterapii! To za sprawą olejku eterycznego — tymolu, który ma silne działanie antybakteryjne i wykrztuśne. Zapomnij jednak o kominkach do aromaterapii. Żeby ten sposób był skuteczny, najlepiej wkropić dobrej jakości olejek do dyfuzora ultradźwiękowego. Taka pachnąca para odkazi pomieszczenie i wydobędzie z olejku maksimum jego właściwości. Jeśli nie masz dyfuzora możesz zawsze uciec się do babcinego sposobu i zrobić sobie parówkę nad miską gorącej wody z dodatkiem olejku. Kiedy tylko czujesz zbliżające się przeziębienie, zrób ją nawet kilka razy danego dnia i inhaluj się tymiankowym olejkiem.


8. Adaptogeny

Zimą warto zainwestować w adaptogeny. Ich wszechstronność pomaga organizmowi osiągnąć harmonię. Naszym zdaniem na zimę najlepsza jest mieszanka Energy Blend, która zwiększa odporność na niekorzystne czynniki środowiska, poprawia koncentrację, wydolność psychiczną i fizyczną i ukoi, jeśli czujesz zmęczenie swoim intensywnym trybem życia.

Rhodiola zadziała antydepresyjnie, kojąco na układ nerwowy i stymulująco na układ odpornościowy. Podniesie poziom energii i poprawi koncentrację. Astragalus również wesprze odporność organizmu, jest pomocny w stanach zmęczenia, a cordyceps pomaga w stanach przepracowania i przetrenowania.

Używaj tej wzmacniającej mieszanki profilaktycznie.

9. Zdrowa flora bakteryjna – kiszonki, probiotyki, prebiotyki. 

No dobra, to nie jest sprawa na krótki wywód. O zdrowiu jelit napisano już niejedną książkę, dlatego chcemy tylko przypomnieć, że zdrowe jelita mają naprawdę ogromny wpływ na cały organizm. Radzimy zaprzyjaźnić się ze swoim mikrobiomem w jelitach i wspierać go podczas srogiej, zimowej aury. Mamy kilka sposobów, na które możesz to zrobić!

 Możesz zażywać gotowe, dobrej jakości probiotyki. Preparaty muszą mieć opisane składy i poszczególne szczepy. Nie łudź się, że komercyjne jogurty zawierają dobre bakterie, to bardziej reklama niż rzeczywistość. Probiotyki przydadzą Ci się podczas podróży, po chorobie, bezwzględnie po antybiotykoterapii lub wspomagająco, właśnie przy zmianie pory roku.

 Probiotyki są nierozłączne z prebiotykami. Te drugie to tak naprawdę pożywienie dla tych pierwszych. Kiedy dobrze nakarmisz swój mikrobiom, będzie dla Ciebie pracował z radością. Dlatego jedz produkty bogate w błonnik, skrobię oporną, inulinę czy miód pszczeli.

Oczywiście do grona wspomagaczy jelitowego zdrowia zaliczamy też wszelkiego rodzaju kiszonki. Tu mała uwaga — KISZONKI, a nie KWASZONKI. To różnica. Kupuj więc te ekologiczne, zmobilizuj mamę lub babcię, albo kiś i fermentuj samodzielnie! Dobra wiadomość jest taka, że dobre bakterie pojawiają się już po 24 h, czyli zanim cokolwiek zdąży Ci spleśnieć. Samodzielnie łatwo jest przygotować kombuchę, zakwas buraczany (który możesz pić jako sok, w szotach), kapustę. Możliwości jest wiele od jogurtu kokosowego poprzez klasyczne kiszone ogórki aż po egzotyczną kimchi. Wszystko to sprawi, że Twoje jelita będą szczęśliwe.

10. Lecznicze grzyby.

To chyba ulubione zalecenie z całej listy! Chodzi o lecznicze działanie grzybów takich jak reishi, chaga czy cordyceps. Reishi działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, ochronnie na wątrobę, wzmacnia układ odpornościowy i łagodzi stres.

Chaga również stymuluje odporność, łagodzi ból, wspiera układ pokarmowy, a na dodatek jest bogata w witaminy i minerały.

Cordyceps działa uspokajająco i przeciwutleniająco.

Zastanawiasz się pewnie, jak spożywać te grzyby? Można przyjmować je w formie suplementu zawierającego ekstrakt, ale my znamy o wiele przyjemniejszą formę! W mieszance Shroom Chocolate wymieszaliśmy je z surowym kakao z ekologicznych upraw w Peru, które jest napakowane żelazem, chromem, cynkiem, potasem i magnezem, a do tego działa antydepresyjnie. Wystarczy dodać mleka lub wody.

Do tego szczypta rozgrzewającego cejlońskiego cynamonu i zimowa czekoladowa kuracja gotowa!

 

A  jakie są Twoje sposoby na poprawę odporności?

 

 

 

 

 

Comments

  • Kasia

    Polecam również witaminę D, najlepiej przyswajalna i największe jej stężenie znajdziemy w aptecznym preparacie w postaci kropli. 4 krople co wieczór podnoszą odporność przez uzupełnienie jej braków, które jesienią i zimą wszyscy mamy w tej strefie klimatycznej 🙂

    14 listopada 2018
    reply

Leave
a comment

X